Mulczowanie w praktyce

Przyszedł czas, aby teorię przełożyć na praktykę. Po odkryciu funkcji mulczowania postanowiłem znaleźć odpowiednią kosiarkę spełniającą moje wymagania, czyli posiadającą wspomnianą funkcję. Przez chwilę przyglądałem się rozwiązaniom, które miały tylko tą funkcję - ewentualnie można było skorzystać z wyrzutu bocznego i późniejszego zebrania skoszonej trawy.Jednak najlepszym rozwiązaniem wg mnie było znalezienie maszyny uniwersalnej. Okazało się, że są kosiarki trzyfunkcyjne: koszenie ze zbieraniem skoszonej trawy, koszenie z bocznym wyrzutem i koszenie z mulczowaniem (specjalna przystawka). Wiedziałem, że kupno taniej chińszczyzny w markecie odpada.

Rozważania i poszukiwania zawęziły się do dwóch marek: Stiga i Viking.
Stawiane wymagania:
  • kosiarka przeznaczona do trawników do 1000 m2
  • samojezdna
  • trzyfunkcyjna
  • do 1500 zł brutto
Dłuuugo zastanawiałem się nad Vikingiem, którego  "Jednoelementowa obudowa kosiarek VIKING wykonana jest z wysokiej jakości wytrzymałego polimeru odpornego działanie wysokich temperatur i promieniowania UV". Moje rozważania zmierzały w tym kierunku ze względu na to, że takie rozwiązanie wyeliminuje ewentualne problemy z korozją.
Jednak po wielu analizach wybór padł na Stigę - model Turbo 48S Combi B.
kosiarka stigaTeraz wystarczyło znaleźć dobry sklep, a najlepiej autoryzowanego dealera.
Wielu użytkowników zapewne szukałoby sklepu w internecie, gdzie na pewno można znaleźć sprzęt w dobrej cenie. Jednak czasami bywa to złudne. Jak się okazało, możliwości korzystnego zakupu internetowego wiążą się  z samodzielnym przygotowaniem urządzenia do pracy. Kosiarki wyposażone w napęd spalinowy trzeba odpowiednio przygotować przed pierwszym odpaleniem, sprzęt zakupiony przez internet trzeba samodzielnie złożyć - a czasami może "coś nie wyjść", itd. itd. itd. Może dmucham na zimne, ale założenie było takie, aby wydać określoną sumę na urządzenie, które ma służyć wiele lat. Weźmy jeszcze pod uwagę fakt, że takie maszyny trzeba konserwować czy też robić tzw. przegląd po każdym sezonie. Najlepiej w autoryzowanym serwisie. Wszystkie te zabiegi mają na celu przedłużenie żywota naszej kosiareczki.
Znalazłem w naszych okolicach bardzo fajny autoryzowany punkt sprzedaży kosiarek Stiga i John Deere - w Komornikach ul. Poznańska 156 - niedaleko Auchan. Po telefonicznym umówieniu się - pojechałem zorientować się w temacie. Na miejscu spotkałem kompetentnego handlowca p. Tobiasza, który poświęcił mi wiele czasu odpowiadając na wszystkie moje dociekliwe pytania. Spotkanie zakończyło się wyborem ww modelu. Umówiliśmy się na odbiór kosiarki za 2 dni. W tym czasie urządzenie miało zostać przygotowane do eksploatacji, zalane olejem itd. Przy odbiorze urządzenia zostałem w sposób szczegółowy poinstruowany, na co należy zwrócić uwagę przy obsłudze, że np. po pierwszych 5 godzinach pracy należy wymienić olej (tylko przy nowych urządzeniach - potem raz na sezon). Cena urządzenia może i była katalogowa, ale prace przygotowawcze to już podarunek od firmy (włącznie z olejem).
W ten sposób kosiarka z funkcją mulczowania stała się moją własnością. Pierwsze odpalenie nastąpiło jeszcze w dniu zakupu, jednak brak zatankowania na full uniemożliwił skoszenie całego trawnika.
Pierwsze wrażenia:
  • urządzenie zgrabne i poręczne;
  • żadnych problemów z odpaleniem - od pierwszego kopa;
  • funkcja napędu - rewelacja (wcześniej nie miałem okazji korzystać z takich dobrodziejstw);
  • łatwość prowadzenia, między innymi dzięki dużym kołom - u mnie ważne, ze względu na brak równego podłoża;
  • poręczna regulacja wysokości koszenia;
  • moc silnika umożliwia skoszenie wszystkiego co napotkamy na drodze (z wyjątkiem kamieni oczywiście);
  • efekt mulczowania: trawa faktycznie przemielona, trzeba było na początku mocno się przyglądać, aby ją znaleźć po skoszeniu, po kilku dniach było to bardziej widoczne, jednak należy podkreślić, że koszona trawa była lekko wilgotna co raczej nie jest wskazane w tym procesie
Skoszenie całości trawnika zajęło mi ok. 1,5 h - co w stosunku do poprzedniej metody (kosiarka elektryczna z koszem) jest skróceniem czasu o co najmniej 2 a nawet 3 godziny! Niestety koszenie odbywało się w nie najlepszych warunkach - trawa była wilgotna - ale nie mogłem się powstrzymać i musiałem poszaleć.
Trawnik przed koszeniemPo przejechaniu kosiarką - widoczna różnicaTrawnik po pierwszym mulczowaniuTrawnik po pierwszym mulczowaniuTrawnik po pierwszym mulczowaniu



  • Brak komentarzy